Bycie niezależnym recenzentem to naprawdę wielka frajda – tutaj nie można się nudzić. Miesiąc temu recenzowałem ich najnowszy i bardzo obiecujący produkt, jakim jest integra Topping DX5 II. Sprzęt został mi użyczony przez jednego z czytelników, była to więc sztuka w pełni prywatna. Recenzja spotkała się z szerokim zainteresowaniem, ponieważ obok zwyczajowego dla Toppinga osiągania bardzo dobrych parametrów technicznych w świetnej cenie, opisywała również problemy i wątpliwości konstrukcyjne, na które uskarżali się użytkownicy na zagranicznych forach.
Recenzją ostatecznie zainteresował się nawet oficjalny dystrybutor marki na Polskę. W rozmowie telefonicznej przedstawił swoje stanowisko, deklarując chęć podesłania dokładnych danych serwisowych (wciąż czekam na ich otrzymanie) oraz wskazując argumenty stojące za tym, aby dać temu urządzeniu szansę. Mowa była m.in. o statystycznym efekcie skali przy tak ogromnej popularności tej marki na świecie. To udokumentowane zjawisko i trudno się z taką argumentacją logiki nie zgodzić – im większa sprzedaż, tym głośniejsza staje się mniejszość posiadająca problematyczne sztuki.
Nie zmienia to jednak faktu, że takowe głosy się pojawiają i wskazują co rusz na określone problemy.
Od jednego z moich discordowiczów otrzymałem świeży link do międzynarodowego forum Audio Science Review, gdzie w zeszły weekend pojawiły się kolejne relacje użytkowników związane z perypetiami wokół DX5 II. Wynika z nich jedno: pisanie stabilnego oprogramowania i szeroko pojęta optymalizacja softu nadal nie są najmocniejszą stroną producenta. Najnowsza aktualizacja firmware do wersji v2.27, zamiast przynieść oczekiwany spokój, wywołała nową falę irytacji wśród właścicieli tej integry.
Ekran w Topping DX5 II, który tak jak Warszawa nigdy nie zasypia
Głównym problemem, na który masowo skarżą się właściciele zaktualizowanych urządzeń, jest poważny błąd zarządzania energią wyświetlacza w trybie automatycznym. Po wyłączeniu komputera lub odcięciu źródła sygnału cyfrowego, urządzenie teoretycznie powinno wygasić matrycę i przejść w stan głębokiego uśpienia.
Niestety, w wersji v2.27 oprogramowanie błędnie interpretuje stany zasilania płynące po szynie USB. Choć sam przetwornik DAC przestaje przetwarzać sygnał, podświetlenie matrycy (backlight) pozostaje stale aktywne. W efekcie, zamiast całkowicie wygaszonego urządzenia, użytkownicy zostają w nocy z permanentnie świecącą, szarą łuną na biurku.

Czyszczenie pamięci PEQ gratis
Żeby tego było mało, instalacja nowej paczki potrafi zachować się niezwykle inwazyjnie. Wielu użytkowników zgłasza, że proces aktualizacji bezpowrotnie czyści całą pamięć profili PEQ zapisanych bezpośrednio w pamięci urządzenia. Dla osób posiadających rozbudowaną kolekcję słuchawek i pieczołowicie dostrojone pod nie krzywe korekcji, oznacza to konieczność ponownego wprowadzania wszystkich parametrów od zera.
Co ciekawe, na forum ASR pojawiły się głosy, że Topping mógł zorientować się wizerunkowo w skali problemu. Paczka z firmware v2.27 na chwilę zniknęła z oficjalnych serwerów, po czym została na nie wrzucona ponownie. Uczyniono to bez zmiany numeracji kodu, co rodzi uzasadnione podejrzenia o próbę „cichej” podmiany wadliwego pliku. Mimo to, u wielu osób problem z podświetleniem nadal występuje. Jest to dokładnie to, co sygnalizowałem w swojej recenzji. Opisywałem problemy wieku dziecięcego związane z oprogramowaniem i jak widać tytułowa saga Toppinga nadal w tym względzie trwa.
Być może rzeczywiście są one podbijane w skali przez ogromną popularność tego przetwornika, ale jednak realnie istnieją. To też spowodowało taką a nie inną ocenę DX5 II w mojej jego recenzji. A przynajmniej na ten moment. I to mimo opisywania tego urządzenia w innych miejscach jako króla opłacalności w klasie integr słuchawkowych z PEQ. Na szczęście są to tylko problemy oprogramowania, które da się załatać.
Co można zrobić i jak z tym żyć?
Dopóki producent nie wyda kolejnej, w pełni oficjalnej łatki naprawczej, właścicielom DX5 II pozostają rozwiązania czysto mechaniczne i systemowe:
- Włączenie stanu ErP w BIOS-ie PC: Jeśli płyta główna podtrzymuje napięcie na portach USB po zamknięciu systemu (częsta przypadłość współczesnych PC), wymuszenie w BIOS-ie stanu ErP (S4+S5 lub S5) całkowicie odetnie zasilanie na liniach USB i fizycznie zgasi zbuntowany ekran.
- Downgrade oprogramowania: Teoretycznie najbardziej pragmatycznym krokiem byłby powrót do starszej, stabilnej wersji oprogramowania (np. v2.14). Tutaj jednak od razu zaznaczam, że nie sprawdzałem, czy architektura DX5 II na taki bezpieczny powrót pozwala. Nie jestem właścicielem tego urządzenia, a egzemplarza testowego należącego do czytelnika już fizycznie nie posiadam. Sprzęt wrócił bezpiecznie do właściciela, który zresztą całkowicie zrezygnował z użytkowania gniazda 4.4 mm na rzecz bezpiecznego i pewnego XLR.
- Fizyczny wyłącznik na obudowie / listwie: Działa zawsze, niezawodnie i odcina prąd u źródła.
- Zmiana jasności: Użytkownicy raportują, że zmiana jasności ekranu z Auto na Low potrafi rozwiązać problem.
Wsparcie techniczne Toppinga zostało już zasypane zgłoszeniami wideo od wściekłych użytkowników. Z drugiej strony część z nich umniejsza problemowi, wskazując go jako mało istotny błąd w oprogramowaniu, choć głupi. Jeszcze inny użytkownik pisał, że problem u niego w ogóle na 2.27 nie występuje. Pozostaje więc mieć nadzieję, że kolejna aktualizacja naprawi kapryśny ekran. Oczywiście nie eliminując przy tym innych funkcji urządzenia, które wciąż działają prawidłowo. Niezmiennie jednak trzymam kciuki za programistów z Toppinga.
Żródło: opracowanie własne, Audio Science Review



