Yamaha, marka którą sam dawniej bardzo lubiłem i recenzowałem ichnie starocie typu A-S201 czy M35, zaprezentowała dwa nowe modele amplitunerów AV: modele RX500A i RX300A.
Urządzenia te stanowią ewolucję japońskiej myśli technicznej, łącząc niemal 40-letnie doświadczenie marki w segmencie kina domowego z nowoczesnymi wymaganiami graczy oraz fanów streamingu. Można powiedzieć – kino domowe na całego.



Architektura dźwięku i obsługa formatów przestrzennych w RX500A i RX300A
Oba modele oferują wsparcie dla standardu Dolby Atmos, jednak producent zastosował w nich odmienne podejście do kreowania sceny dźwiękowej:
- Yamaha RX500A: Obsługuje rzeczywiste kanały wysokościowe w konfiguracji 5.2.2. Pozwala to na budowę systemu opartego o fizyczne głośniki sufitowe lub moduły typu up-firing. Wspiera również efekty wirtualne.
- Yamaha RX300A: Wykorzystuje system 5.2 oraz technologie Dolby Atmos i DTS Virtual:X do wirtualizacji kanałów wysokościowych. Jest to rozwiązanie dedykowane do pomieszczeń, w których instalacja dodatkowego okablowania sufitowego nie jest możliwa.
W celu optymalizacji brzmienia, urządzenia wyposażono w system automatycznej korekcji akustyki pomieszczenia.


Za pomocą dołączonego mikrofonu amplitunery analizują charakterystykę głośników oraz warunki otoczenia, korygując parametry wyjściowe pod kątem konkretnego wnętrza.
Obraz i Gaming: 4K/120 oraz 8K/60
Sekcja wideo została zaprojektowana z myślą o najnowszych standardach transmisji danych:
- Standardy HDMI: Amplitunery posiadają cztery wejścia HDMI wspierające sygnały 4K/120 oraz 8K/60.
- Technologie obrazu: Pełna kompatybilność z Dolby Vision, HDR10+, a także obsługa zwrotnego kanału audio HDMI eARC.
- Funkcje dla graczy: Implementacja ALLM (Auto Low Latency Mode) dla redukcji opóźnień oraz VRR (Variable Refresh Rate) dla zachowania płynności animacji w dynamicznych tytułach.
Aby zapewnić niezawodność przy tak wysokiej przepustowości, Yamaha zastosowała dopracowane układy elektroniczne oraz dedykowany system chłodzenia sekcji HDMI.
Rozwiązania konstrukcyjne RX500A i RX300A oraz ich funkcje sieciowe
W konstrukcji mechanicznej RX500A i RX300A odnajdziemy „technologię” Anti-Resonance Technology (A.R.T.) Wedge. Jest to nic innego jak dodatkowa, piąta nóżka umieszczona centralnie w podstawie obudowy. Jej zadaniem wcale nie jest wzmocnienie konstrukcji i przeciwdziałanie odkształceniom obudowy pod wpływem grawitacji lub nacisku. O nie, to byłaby zbyt prosta fizyka. Zamiast tego jej zadaniem jest redukcja wibracji i przez to poprawa stabilności pracy podzespołów, co przekładać się ma na bardziej precyzyjne brzmienie. Z wielką chęcią przetestowałbym to w warunkach pomiarowych, albo zapytał się Yamahy, czy im też sufit nie zaczął się przypadkiem obniżać sam z siebie.



Wracając do tematu i starając się zebrać ręce z podłogi, aby spoczęły ponownie na klawiaturze i dokończyły pisanie, w zakresie łączności bezprzewodowej i streamingu model RX500A oferuje szeroki wachlarz usług (i tym razem bez ironii):
- Obsługa platform: Spotify Connect, TIDAL Connect, Qobuz Connect, Google Cast oraz AirPlay 2.
- Łączność Bluetooth: Funkcja Multipoint pozwala na jednoczesne sparowanie dwóch urządzeń źródłowych.
No i to są konkrety, a przynajmniej bardziej do mnie przemawiające niż technologia piątej nóżki. Albo to po prostu ja jakoś dziwnie rozumiem odbywającą się tu współczesną ewolucję japońskiej myśli technicznej.
Użytkowanie i tryby pracy
Yamaha stawia na intuicyjność obsługi poprzez funkcję Quick Guide, która prowadzi użytkownika przez proces konfiguracji. Użytkownicy mają do dyspozycji również:
- Przyciski Scene: Możliwość zapisu czterech własnych presetów ustawień.
- Dedykowane tryby dźwięku: M.in. Pure Direct i Stereo do krytycznego odsłuchu muzyki oraz tryb Night, balansujący dynamikę przy niskich poziomach głośności.

Dostępność
Niestety przyjdzie nam troszkę sobie na obie nowości poczekać. Rynkowa premiera nowych modeli zaplanowana jest dopiero na przełom lata i jesieni 2026 roku:
- Yamaha RX300A: dostępność u autoryzowanych dealerów w sierpniu.
- Yamaha RX500A: dostępność we wrześniu.
Do tego czasu nasz stary sprzęt, obawiam się, będzie musiał jeszcze trochę powibrować i zaoferować mniej precyzyjne brzmienie niż Yamaha.
Żródło: Audio Klan, Yamaha, opracowanie własne



