HEDD Audio (Heinz Electrodynamic Designs) to berlińska manufaktura założona przez Klausa Heinza – współtwórcę sukcesu monitorów ADAM Audio – oraz jego syna, doktora fizyki Frederika Knopa. Od momentu debiutu marka konsekwentnie buduje swoją tożsamość wokół technologii Air Motion Transformer (AMT), przenosząc przetworniki znane dotąd głównie z sekcji wysokotonowych monitorów studyjnych do konstrukcji pełnopasmowych słuchawek wokółusznych.
- Pierwsza generacja HEDDphone One była manifestem inżynieryjnej odwagi, ale i zbiorem drastycznych kompromisów – ważyła ponad 700 gramów i oferowała bardzo dyskusyjne strojenie.
- Model HEDDphone Two przyniósł upragnioną redukcję masy i nową geometrię pałąka. Jak wypadał brzmieniowo – nie mam niestety na ten temat informacji własnych, gdyż nigdy nie dane było nam się spotkać.
- Wariant Two GT (Gran Turismo?) idzie natomiast o krok dalej: to konstrukcja stworzona z myślą o słuchaczach poszukujących brzmienia bardziej organicznego, nasyconego i naturalnego, zrywające z (podobno) laboratoryjną suchością pierwowzoru. A na pewno z tym, co oferowały HEDDphone D1.
Egzemplarz ten trafił na stół pomiarowy w specyficznym wariancie Unplugged – fabrycznie pozbawionym okablowania, co stawia przed użytkownikiem konieczność doboru lub wykonania własnego toru połączeniowego. Natomiast cena na poziomie 10 000 zł (w Polsce) lokuje Two GT na najwyższej półce rynku konsumenckiego i profesjonalnego. W tym pułapie nie ma miejsca na kompromisy materiałowe, a oczekiwania dotyczące ergonomii, precyzji montażu i kultury pracy przetwornika są wyśrubowane do granic możliwości.
Sprawdźmy więc, czy słuchawki je spełniły.
Recenzja dotyczy prywatnego egzemplarza należącego do p. Leszka, któremu serdecznie dziękuję za użyczenie sprzętu do niezależnych testów. Jeśli posiadacie sprzęt, którego jeszcze nie recenzowałem i chcecie, abym przeprowadził jego pełną i niezależną ekspertyzę, serdecznie zachęcam do zgłoszenia go na oficjalne testy i pomiary. Działalność portalu można wesprzeć również kupując kable sygnowane moim logo, albo bezpośrednio wpłatami via Buycoffee.to 💜

Dane techniczne
Cechy i specyfikacja skopiowane ze strony produktu dystrybutora:
- Konstrukcja: Słuchawki nauszne z otwartym tyłem
- Przetwornik: Air Motion Transformer z technologią VVT i wielowarstwową membraną z poliimidu Kapton
- Zakres częstotliwości: 10 Hz – 40 kHz
- Impedancja: 41 Ω płaska
- Moc: Min. 200 mW, zalecana ≥1000 mW
- Wejścia: gniazdo 3,5 mm
- Waga: 550g
- Maksymalny poziom SPL: 88 dB SPL przy 1 W
- Nauszniki i poduszka na głowę ze skóry jagnięcej i weluru
- Kabel: brak w wersji Unplugged
Konstrukcja, jakość wykonania i ergonomia
Pod względem ogólnej estetyki i doboru materiałów HEDDphone Two GT prezentują się dojrzale i nowocześnie. Widać wyraźny skok jakościowy względem surowych HEDDphone One czy dynamicznych D1. Elementy nośne, wykończenie tworzyw oraz spasowanie mechanizmów obrotowych budzą zaufanie i sprawiają znakomite pierwsze wrażenie.
Niestety, w testowanym egzemplarzu ujawnił się pojedynczy, lecz trudny do przeoczenia defekt montażowy – w lewym dolnym narożniku lewego bloczka mocującego zaczęła odklejać się wklejka wykończeniowa. W segmencie wycenianym na 10 000 zł niedokładność aplikacji kleju na elemencie korpusu nie powinna się wydarzyć i wskazuje na potrzebę ściślejszego nadzoru na stanowisku końcowej kontroli jakości.



Ergonomia i komfort
Regulacja opaski nośnej jest specyficzna i odchodzi od klasycznych suwaków z zapadkami. Zastosowano tu system oparty na perforowanych oczkach przeplatanych przez elastyczny pas nagłowia. Rozwiązanie to wymaga manualnego przepinania i chwili cierpliwości przy wstępnym dopasowywaniu geometrii słuchawek do kształtu czaszki, choć po poprawnym ustawieniu trzyma zadaną pozycję stabilnie.



Masa konstrukcji została zważona laboratoryjnie i wynosi dokładnie 554 g bez kabla. To wynik odczuwalnie lepszy niż ponad 700 g w pierwszej generacji, jednak w kategoriach bezwzględnych to wciąż waga ciężka (poziom typowych magnetostatów). Wygodę można określić jako znośną: nacisk na szczyt głowy rozkłada się poprawnie, lecz bezwładność ponad półkilogramowej konstrukcji daje o sobie znać przy dłuższych, wielogodzinnych sesjach odsłuchowych.
Poduszki wokółuszne mocowane są za pomocą wygodnego, precyzyjnego systemu magnetycznego. Same pady są stosunkowo twardawe, lecz wykonane z trwałego i przyjemnego w dotyku materiału, zapewniając stabilne oparcie wokół małżowin.
Interesująco zrealizowany damping driverów
Prawdziwe ciekawostki kryją się jednak we wnętrzu komory przetwornika.
HEDDphone Two GT oparto na wielkopowierzchniowym przetworniku magnetostatyczno-kinetycznym typu Air Motion Transformer (AMT), wykorzystującym fałdowaną membranę kaptonową o zmiennej geometrii szczelin w architekturze VVT (Variable Velocity Transformation).


Zastosowano tam dość surowy, mechaniczny damping: kołnierz falowodu wykonano z twardego poliuretanu (PU), natomiast w tylnej części komory (od strony potylicy) wklejono piankową belkę w formie „frytki” o przekroju kwadratowym 1 × 1 cm. Wygląda to na ręczne strojenie post-produkcyjne, mające na celu korektę rezonansów komory i uszczelnienie sprzężenia fali w newralgicznym punkcie ułożenia na głowie. Choć zabieg ten działa akustycznie, to od strony inżynierii wizualnej nosi znamiona manufakturowej prowizorki wewnątrz luksusowego produktu.
Okablowanie, którego nie ma (celowo)
Gniazda przyłączeniowe to standardowe złącza jack 3,5 mm umieszczone w dolnej części muszli pod wygodnym kątem do przodu. Fakt, że wersja Unplugged przychodzi bez kabla, otwiera prostą drogę do zlecenia wysokiej klasy przewodu symetrycznego (np. miedź OFC pod wtyk 4,4 mm lub XLR 4-pin), co w przypadku prądożernego przetwornika AMT jest w pełni uzasadnione elektrycznie. M.in. właśnie w tym celu słuchawki do mnie przyjechały, toteż czekać mnie będzie zadanie przygotowania odpowiedniego dla nich okablowania.



Izolacja od otoczenia
Izolacja pasywna nie istnieje – jest to konstrukcja stuprocentowo otwarta. Ażurowy grill zewnętrzny zapewnia swobodny przepływ fali, co wymaga cichego, kontrolowanego środowiska odsłuchowego.
Jakość dźwięku HEDDphone Two GT
Sygnatura tonalna modelu stanowi wyraźny odwrót od klinicznej surowości na rzecz strojenia neutralno-naturalnego, łączącego liniowe rozciągnięcie skrajów pasma z dociążonym, nasyconym fundamentem średniego basu, pełną, czytelną średnicą oraz gładką, wolną od (przesadnej) sztucznej szklistości prezentacją góry.

Symetria przetworników w warunkach laboratoryjnych stoi na wysokim poziomie – średni błąd ważony zbieżności w paśmie roboczym 100 Hz – 10 kHz wynosi zaledwie 0,75 dB (W-MAE na poziomie 87,5%), a stałe przesunięcie panoramy rzędu +0,5 dB pozostaje bez wpływu na centrowanie osi sceny. Niewielkie odchyłki w rejonie 6,0 kHz oraz powyżej 9 kHz wynikają wprost ze specyfiki komory akustycznej poduszek i interferencji falowej na sztucznej małżowinie fantomu, nie stanowiąc wady naciągu czy nieszczelności samych harmonijek.
Bas
Analiza techniczna: Wykres surowy (RAW) dokumentuje pełne rozciągnięcie najniższego zakresu częstotliwości. Subbas przy 20 Hz osiąga poziom 93,8 dB SPL, notując przewagę rzędu +1,1 dB względem referencyjnego węzła 500 Hz (92,7 dB SPL). Kaptonowa membrana AMT nie wykazuje przedwczesnego spadku ciśnienia akustycznego, utrzymując wysoki poziom energii od samego dołu pasma.
W strefie 50-100 Hz charakterystyka płynnie unosi się, tworząc szerokie wzmocnienie z wierzchołkiem na poziomie 98,6 dB SPL przy 77 Hz (+5,9 dB względem 500 Hz). Węzeł 100 Hz notuje 98,2 dB SPL, po czym przebieg opada do 96,5 dB przy 200 Hz.
Czystość nieliniowa w dole pasma jest wzorowa – punkt kontrolny 100 Hz generuje zaledwie 0,2% THD. Brak kompresji dynamicznej i niski poziom zniekształceń potwierdzają prawidłową pracę fałd kaptonu pod obciążeniem akustycznym oraz szczelność komory przetwornika.
Subiektywny odsłuch: Dolny zakres łączy szybkość i precyzję ataku przetwornika wstęgowego z masą i organicznym dociążeniem, jakich brakowało w konstrukcjach pierwszej generacji. Wersja Two GT nie brzmi sucho ani laboratoryjnie – bas jest zwarty, sprężysty i nasycony w całym swoim przekroju.
Stopa perkusyjna ma wyraźne, fizyczne uderzenie, a syntezatorowe linie basowe schodzące w najniższe rejestry zachowują nienaganną fakturę bez zjawiska dudnienia czy rozmycia krawędzi. Wybicie w rejonie 70-80 Hz nadaje muzyce pożądane ciepło i motorykę, lecz dzięki natychmiastowemu wygaszaniu energii przez harmonijkę AMT dół nie maskuje niższej średnicy.
Tony średnie
Analiza techniczna: Średnica charakteryzuje się ciągłością i brakiem ubytków w newralgicznych punktach podziału. Odcinek 200-500 Hz schodzi łagodnie z poziomu 96,5 dB do 92,7 dB SPL, tworząc stabilne podparcie harmoniczne. W węźle 1,0 kHz ciśnienie akustyczne wynosi 96,7 dB SPL, rozpoczynając płynny wzrost kompensacyjny wzmocnienia małżowinowego (ear gain).
Strefa 2-4 kHz narasta bardzo równomiernie: od 100,3 dB przy 2,0 kHz, przez 110,4 dB przy 3,0 kHz, aż po wierzchołek 110,5 dB przy 3,5 kHz oraz 109,2 dB przy 4,0 kHz. W paśmie nie występują gwałtowne uskoki fazowe ani rezonanse o wysokiej dobroci.
Pomiary THD wykazują referencyjne wartości – przy 1 kHz zniekształcenia wynoszą symboliczne 0,1%, a w punkcie maksymalnego obciążenia przy 4,5 kHz sięgają zaledwie 0,3%.
Subiektywny odsłuch: Pasmo średniotonowe łączy bezpośredniość prezentacji z poprawną masą ludzkiego głosu i instrumentów akustycznych. Wokale męskie mają czytelny fundament, nie sprawiając wrażenia odchudzonych czy zmatowionych. Z kolei wokale żeńskie oraz sekcja dęta są podawane blisko, wyraziście i bez nosowego zabarwienia.
Brak agresywnych zafalowań w strefie 3–4 kHz sprawia, że przejście ze środka pasma w wyższe rejestry zachowuje dobrą czytelność strukturalną. Gitary elektryczne i instrumenty smyczkowe zachowują bogactwo mikrodetali oraz zwarte wybrzmienie, choć w samym wyższym podzakresie zaczyna już powoli dawać o sobie znać specyficzny, techniczny sznyt przetwornika AMT, w pełni rozwijający skrzydła dopiero w sopranie.
Sopran
Analiza techniczna: Wyższe częstotliwości cechuje kontrolowane, łagodne opadanie energii fali. Z poziomu 102,4 dB przy 6,0 kHz przebieg opada do 94,2 dB przy 8,0 kHz oraz 92,2 dB przy 10,0 kHz. W całym przedziale 1–10 kHz nie odnotowano ostrych wybić rezonansowych, które mogłyby wprowadzać ewidentny metaliczny nalot lub agresywne sybilanty.
Przy częstotliwości 9,3 kHz występuje wąskopasmowy dołek fazowy osiągający 82,6 dB SPL (-10,0 dB względem 500 Hz) o bardzo wysokiej dobroci Q ≈ 19,8 i szerokości zaledwie ~0,07 oktawy. Jest to typowa interferencja destruktywna wynikająca z geometrii komory nausznika i sprzężenia fali z kanałem słuchowym fantomu.
Dalsze rejestry opadają liniowo: 86,3 dB przy 15,0 kHz oraz 76,3 dB przy 20,0 kHz. Zniekształcenia harmoniczne przy 6 kHz utrzymują się na bezpiecznym pułapie 0,2%.
Subiektywny odsłuch: O ile wykres laboratoryjny zapowiadał wyjątkowo spokojny i gładki przebieg góry, o tyle rzeczywisty odsłuch ujawnia największy znak zapytania tej konstrukcji. Przetwornik AMT bez wątpienia imponuje mikrodynamiczną zwinnością i szybkością transjentów, jednak barwa wysokich tonów obarczona jest wyraźną, specyficzną szklistością.
Zjawisko to staje się bezdyskusyjne w bezpośrednim porównaniu z torem głośnikowym opartym na monitorach bliskiego pola M-Audio. Tam, gdzie monitory podają blachy perkusyjne i wybrzmienia akustyczne z naturalną, organiczną masą i fakturą drewna czy brązu, HEDDphone TWO GT narzucają techniczny, syntetyczny połysk.
Nie mamy tu do czynienia z prostym, ordynarnym kłuciem pojedynczym rezonansem (wykres jest pod tym względem czysty), lecz ze specyficzną manierą kaptonowej harmonijki, która przy dłuższych sesjach może w skrajnych przypadkach wywołać znużenie i zmęczenie słuchowe.
Stereofonia i lokalizacja
Analiza techniczna: Zbieżność fazowa obu przetworników oraz w pełni otwarta obudowa gwarantują stabilne odwzorowanie przestrzeni. Niski średni błąd symetrii w średnicy (0,5 dB) oraz basie (0,7 dB), połączony ze śladowym przesunięciem panoramy (+0,5 dB), eliminuje dryf pozornego środka sceny.
Punktowy rozjazd sięgający 2,4 dB przy 6,0 kHz oraz odchyłki w okolicach 9,3 kHz wynikają z mikro-asymetrii ułożenia padów na fantomie i nie rzutują na lokalizację kątową. Szerokie czoło fali generowane przez harmonijkę kaptonową sprzyja równomiernemu rozkładowi ciśnienia akustycznego w komorze nausznika.
Subiektywny odsłuch: Przestrzeń kreowana przez HEDDphone Two GT ma charakter wybitnie trójwymiarowy z zachowaniem realistycznych proporcji. Źródła pozorne posiadają właściwą wysokość i wolumen, nie będąc zredukowanymi do małych, punktowych plam dźwiękowych.
Scena nie jest sztucznie rozdmuchana na boki, co sprzyja precyzyjnemu śledzeniu proporcji instrumentów w nagraniu. Gradacja planów w głąb jest czytelna – instrumenty pierwszoplanowe lokalizowane są namacalnie przed słuchaczem, a pogłosy i dalsze warstwy aranżacji odchodzą swobodnie poza obrys głowy bez utraty wyrazistości.
Napędzenie, impedancja i faza
Pomiary modułu impedancji i fazy wykazują niemal podręcznikowy, czysto rezystywny charakter obciążenia. Wartość minimalna wynosi 33,1 Ω w przedziale 200 Hz – 2 kHz. Mechaniczny rezonans własny układu ƒₛ przypada przy 497 Hz, generując pomijalny wzrost modułu Z do 33,2 Ω przy idealnie zerowym kącie fazowym (0,0°). Wartość przy 1 kHz to 33,3 Ω, a przy 20 kHz osiąga zaledwie 33,4 Ω, potwierdzając brak wzrostu indukcyjnego w paśmie słyszalnym.
Brak wahań modułu impedancji oznacza, że słuchawki podłączone do źródeł o wysokiej rezystancji wyjściowej nie zmienią swojej sygnatury tonalnej w wyniku działania klasycznego dzielnika napięcia. Nie występuje tu zjawisko podbicia basu na częstotliwości rezonansowej ƒₛ, znane ze słuchawek dynamicznych.
Mimo to, niska impedancja bazowa (33 Ω) w połączeniu ze wzmacniaczami lampowymi o wysokim oporze wyjściowym (np. konstrukcje OTL) doprowadzi do drastycznej degradacji współczynnika tłumienia (damping factor) oraz niedopasowania energetycznego, skutkującego nieliniowościami samego stopnia mocy i utratą kontroli transjentów.
Z uwagi na niską czułość przetwornika AMT, słuchawki mają wysokie wymagania prądowe. Kluczem do uzyskania pełnej dynamiki i kontroli basu jest stabilny wydajnościowo tranzystorowy stopień wyjściowy o impedancji bliskiej 0 Ω, zdolny do oddania czystego prądu przy obciążeniu 32-40 Ω.
Kwestia podniesionych harmonicznych w kontekście wcześniejszych recenzji
Zatrzymajmy się przy tym temacie, bo jest on szalenie ciekawy i jednocześnie łączy się bardzo mocno z wcześniejszymi recenzjami innych słuchawek, wykonanymi w innych technologiach wytwarzania przetworników. Mam tu na myśli głównie modele pochodzące z Chin, które często w temacie THD są bardzo słabo udokumentowane.
Przede wszystkim: równoległe podnoszenie się całego grzebienia zniekształceń harmonicznych (jednoczesny wzrost H2, H3, H4, H5 i wyższych) to w metrologii akustycznej zjawisko bardzo charakterystyczne. Nie oznacza to od razu, że słuchawki posiadają defekt lub zdradzają oznaki krótszej żywotności. Oczywiście o ile są one utrzymane w ryzach.
W przypadku otwartej konstrukcji opartej na przetworniku AMT istnieją trzy potencjalne przyczyny tego stanu rzeczy, z których dwie leżą całkowicie poza samym przetwornikiem:
1. Artefakt tła akustycznego i maskowanie podłogi szumowej pomiaru (SNR)
W pomiarach metodą swept-sine (log-chirp) dekonwolucja odpowiedzi impulsowej wylicza harmoniczne z fragmentów sygnału poprzedzających impuls główny. Ponieważ HEDDphone Two GT to słuchawki w pełni otwarte, poduszki i ażurowe grille muszli nie stanowią żadnej bariery dla hałasu otoczenia.
Jeśli w pomieszczeniu pomiarowym występuje nawet cichy, szerokopasmowy szum (praca wentylatorów stacji roboczej, klimatyzacja, ruch za oknem czy szum tła mikrofonu/preampu), algorytm analizatora interpretuje ten szum jako składowe nieliniowe przetwornika. W efekcie wszystkie harmoniczne od H2 do H6 „unoszą się” na identyczną wysokość, tworząc pozornie podwyższony, płaski dywan zniekształceń. W rzeczywistości nie jest to zniekształcenie fali generowane przez kapton, lecz zmierzony odstęp sygnału od szumu (SNR) toru pomiarowego przy zadanym poziomie SPL.
Na taką właśnie okoliczność pomiar odbywa się w przygotowanej specjalnie na ten cel komorze akustycznej, która ma za zadanie izolować słuchawki i fantom od stanowiska pracy. Przy okazji też dźwięków z zewnątrz na tyle, ile jest to możliwe.
2. Ograniczenia prądowe wzmacniacza pomiarowego (distortion spray)
HEDDphone Two GT charakteryzują się impedancją 33 Ω i bardzo niską czułością rzędu 88 dB/mW. Wymuszenie na sztucznej głowie poziomu rzędu 94 dB SPL wymaga od źródła oddania znaczącego prądu.
Jeśli stopień wyjściowy interfejsu lub wzmacniacza pomiarowego zaczyna pracować blisko granicy wydajności prądowej lub wchodzi w strefę nieliniowości stopnia mocy pod niską impedancją, generuje tzw. distortion spray – bogate, zwarte widmo harmoniczne wyższych rzędów. Kapsuła pomiarowa w uchu fantomu rejestruje wówczas zniekształcenia samego toru zasilającego, a nie wady mechaniczne membrany AMT.
Aby wykluczyć i ten punkt, pomiar wykonałem dwukrotnie: na swoim standardowym wzmacniaczu pomiarowym oraz na Loxjie D40 Pro. W obu przypadkach pomiar THD (rozkład i wzbudzanie się harmonicznych) był niemalże identyczny.
3. Fizyka przetwornika AMT i kompresja lepka w fałdach (VVT)
Jeżeli wykluczymy szum tła oraz ograniczenia wzmacniacza, równoczesny wzrost wszystkich rzędów harmonicznych wynikać może wprost z natury transformatora akustycznego Air Motion Transformer.
W klasycznym przetworniku dynamicznym nieliniowości wynikają z asymetrii pola magnetycznego (co pompuje głównie H2) lub nieliniowości zawieszenia resoru (co generuje H3). Przetwornik AMT nie ma tradycyjnego resoru ani cewki w szczelinie – powietrze jest wyciskane z fałd membrany w relacji prędkości 4:1.
Przy wzroście amplitudy kluczowa staje się mechanika płynów: w mikro-szczelinach harmonijki pojawia się tłumienie lepkie powietrza (squeeze-film damping) oraz mikro-turbulencje na krawędziach plis o zmiennej geometrii (system VVT). Gdy nieliniowość wynika z oporu mechaniczno-aerodynamicznego ściskanego powietrza, a nie z prostej asymetrii magnetycznej, przetwornik nie wybija pojedynczej harmonicznej, lecz oddaje energię w szerokim spektrum harmonicznym.
Wpływ na werdykt metrologiczny
Nawet jeśli harmoniczne unoszą się wspólnie, kluczowy jest ich poziom bezwzględny. Przy wartościach rzędu 0,2% (czyli -54 dB względem sygnału podstawowego) oraz szczytowym 0,3% (-50 dB przy 4,5 kHz), zniekształcenia te znajdują się głęboko pod maskowaniem psychoakustycznym ludzkiego słuchu. Dlatego choć widzimy je na pomiarach w Labie, ich wpływ na odsłuch jest pomijalny.
Dla wielkopowierzchniowego, zoptymalizowanego pod bas przetwornika AMT taki przebieg jest w pełni bezpieczny – nie świadczy o defekcie technologicznym ani uszkodzeniu mechanicznym naciągu folii, lecz stanowi naturalny podpis aerodynamiczny układu harmonijkowego pod obciążeniem akustycznym. To też różni ocenę tego zjawiska w HEDDphone Two GT od oceny, jaką wydawałem w innych recenzjach słuchawkom magnetostatycznym. Tam zniekształcenia stukające o pułap 12% były absolutnie nieakceptowalne.
Opcjonalne korekcje PEQ
Konstrukcja wykazuje wysoką spójność tonalną, przez co nie wymaga bezwzględnej korekcji cyfrowej do poprawnej pracy. Ewentualne zabiegi DSP należy ograniczyć do korekt użytkowych pod konkretne preferencje:
- Midbas (77 Hz): Użytkownicy poszukujący bezwzględnie płaskiej, technicznej odpowiedzi w dole pasma mogą zastosować filtr dzwonowy: ƒ = 77 Hz, Gain = -3,5 dB, Q = 1,2. Pozwoli to zrównać nasycenie średniego basu z poziomem referencyjnym średnicy bez utraty zejścia w najniższym subbasie.
- Dołek fazowy (9,3 kHz): Wąskopasmowy ubytek o dobroci Q ≈ 19,8 ma charakter interferencji falowej. Bezwzględnie odradza się próbę jego kompensacji filtrem PK (+10 dB). Taka operacja nie przyniesie słyszalnej poprawy barwy, wprowadzając zniekształcenia fazowe, niepotrzebny pobór mocy ze wzmacniacza i ryzyko przesterowania przetwornika.
Fabryczne strojenie HEDDphone Two GT broni się w odsłuchu jako kompletne i naturalne, a zabawa z PEQ ma uzasadnienie jedynie w przypadku chęci spłaszczenia dołu do rygorystycznych zastosowań analitycznych.
Podsumowanie
HEDDphone Two GT to fascynujący mariaż wybitnej myśli elektroakustycznej z nieco specyficzną formą użytkową. Od strony czysto dźwiękowej i metrologicznej słuchawki bronią się bezapelacyjnie. To prawdopodobnie najbardziej dojrzała, organiczna i kompletna implementacja pełnopasmowej harmonijki Air Motion Transformer, jaka pojawiła się na rynku.
Zamiast sztucznej sterylności, laboratoryjnego chłodu i agresywnego sopranu znanego z pierwszych HEDDphone One, wersja GT oferuje brzmienie neutralno-naturalne z pazurem: z dociążonym, sprężystym fundamentem basowym (wybicie przy 77 Hz), wzorową czytelnością średnicy, znakomitym ear gainem i rozdzielczą, choć momentami troszkę szklistą na tle mojego wzorcowego toru głośnikowego górą. Do tego dochodzi referencyjnie niska zawartość harmonicznych (THD < 0,3%), czysto rezystywny przebieg impedancji (33 Ω) oraz bardzo wysoka symetria przetworników na poziomie laboratoryjnym.
Kompromisy pojawiają się po stronie fizycznej. Mimo zbicia wagi względem jedynek, 554 gramy na głowie nadal przypominają o prawach fizyki i po dwóch godzinach zaczynają ciążyć na karku. Oparta na oczkach regulacja opaski bywa uciążliwa przy wstępnym dopasowaniu, a wewnętrzne strojenie za pomocą poliuretanowej ramki i gąbkowej belki wygląda dość chałupniczo. Drobna wpadka jakościowa z odklejającym się narożnikiem w lewym bloczku dodatkowo przypomina, że kontrola montażu potrafi zaliczyć potknięcie.
Wszystko to sprowadza się do bilansu ekonomicznego. Kwota 9 300 – 10 000 zł za wersję Unplugged – do której trzeba jeszcze doliczyć koszt solidnego okablowania zbalansowanego i odpowiednio wydajnego prądowo wzmacniacza – jest pułapem potężnym. Dźwięk w pełni zasługuje na miano flagowego, ale mechaniczne i montażowe mankamenty nie pozwalają wystawić bezkrytycznej noty. Tu już każdy sam musi ocenić, czy w tych pieniądzach będzie w stanie się z nimi pogodzić.
HEDDphone Two GT otrzymują ocenę Pingwinek Wędkarz. To konstrukcja wybitna pod względem czystości i strojenia przetwornika AMT, która deklasuje poprzedników muzykalnością i rozciągnięciem pasma. Jednak zaporowa cena katalogowa w wysokości 10 000 zł, połączona z masą 554 g, uciążliwą regulacją pałąka oraz niedoskonałościami wykończenia (odklejająca się wklejka bloczka) sprawia, że zakup w pełnej cenie wymaga bezwzględnego poświęcenia dla samej sygnatury brzmieniowej. Warto na nie cierpliwie polować na rynku wtórnym, w promocjach dystrybutorskich lub po zauważalnej korekcie cennika.
HEDDphone Two GT są dostępne w dniu pisania recenzji w cenie 9299-9999 zł.




