sE Electronics V7 – dynamiczny następca słynnego Shure SM58 za mniej?

sE Electronics to marka o brytyjsko-szanghajskim rodowodzie, która przez lata budowała swoją pozycję w studiach nagraniowych głównie za sprawą budżetowych, ale zaskakująco dopracowanych pojemnościówek oraz unikalnych mikrofonów wstęgowych. Model sE Electronics V7 to z kolei ich bezpośrednie uderzenie w segment estradowo-podcastowych mikrofonów dynamicznych do 500 zł – rewir zabetonowany od dziesięcioleci przez nieśmiertelnego Shure SM58.

Zamiast jednak kopiować archaiczne schematy z lat 60., inżynierowie sE podeszli do tematu nowocześnie: zastosowali aluminiową cewkę zamiast miedzianej, zacieśnili charakterystykę kierunkową do superkardioidy i wbudowali w korpus opatentowane zawieszenie kapsuły. W efekcie na papierze otrzymujemy sprzęt, który ma eliminować typowe bolączki tanich dynamików: zamuloną górę, podatność na dudnienie z ręki oraz konieczność rozkręcania przedwzmacniacza do granic możliwości. Sprawdźmy, jak te założenia sprawdzają się w realnym torze roboczym.


Testowany sprzęt został użyczony przez jednego z czytelników portalu. Jeśli posiadacie sprzęt audio, którego jeszcze nie ma w bazie, i zależy Wam na jego pełnej, niezależnej weryfikacji metrologicznej oraz rzetelnym odsłuchu – serdecznie zapraszam do zgłoszenia go na oficjalne pomiary laboratoryjne.

Działalność Audiofanatyka oraz rozwój zaplecza pomiarowego można wesprzeć bezpośrednio: zamawiając kable z mojej manufaktury lub stawiając wirtualną kawę na Buycoffee.to 💜

 

Jakość wykonania, konstrukcja i założenia użytkowe

sE Electronics V7 to mikrofon dynamiczny z klasyczną ruchomą cewką i magnesem, a nie pojemnościowy. Działa całkowicie pasywnie – sygnał generuje się w nim w wyniku indukcji elektromagnetycznej, dokładnie tak jak w odwróconym głośniku. Całość zamknięto w cynkowo-aluminiowym odlewie: korpus jest masywny, świetnie wyważony, a wielokątny pierścień wokół stalowego grilla zapobiega staczaniu się mikrofonu ze stołu. Pod kątem spasowania i materiałów nie mam absolutnie żadnych uwag.

Choć złącze XLR w pierwszym odruchu może kojarzyć się z koniecznością zasilania, w przypadku tego modelu napięcie Phantom +48 V jest mu do niczego niepotrzebne. V7 go po prostu nie wykorzystuje. Co więcej, w przypadku niesymetrycznego kabla, zwarcia w lutowaniu wtyku lub przypadkowego wypięcia przewodu przy włączonym zasilaniu fantomowym na interfejsie, można trwale uszkodzić delikatne uzwojenie cewki.

Jako mikrofon dynamiczny, V7 podłączamy do interfejsu audio standardowym, symetrycznym kablem XLR-XLR, przycisk +48 V na preampie zostawiamy bezwzględnie wyłączony, a cała regulacja poziomu odbywa się wyłącznie pokrętłem Gain na naszym interfejsie. W zestawie co prawda nie ma kabla, ale nie był to żaden problem – wykorzystałem ten, który zrobiłem sobie pod AT2035. Model ten będzie tu występował jako egzemplarz porównawczy (mimo innego rodzaju kapsuły).

 

Superkardioida i akustyka pomieszczenia

Wykres polarny sE V7 to charakterystyka superkardioidalna. W przeciwieństwie do klasycznej, szerokiej kardioidy:

  • Mocniej tłumi dźwięki docierające z boków (kąty 90° i 270°): Kąt zbierania z przodu jest wyraźnie węższy (ok. 115-120° zamiast 130-150°). W niezaadaptowanym akustycznie pokoju to potężna zaleta, ponieważ mikrofon drastycznie lepiej odcina stukanie w klawiaturę mechaniczną, klikanie myszką oraz szum wentylatorów z komputera stojącego z boku biurka.
  • Wykazuje listek czułości z tyłu (kąt 180°): Tył superkardioidy nie jest całkowicie głuchy – posiada wąski punkt odbioru. W praktyce oznacza to, że mikrofon nie powinien być skierowany tylną częścią wprost w głośnik monitora odsłuchowego ani w hałasującą obudowę PC. Martwe punkty (maksymalne tłumienie akustyczne) przypadają w nim na boki z tyłu, pod kątem ok. 125-130°.

 

Testy w praktyce

Mikrofonów wokalnych nie testuje się na sztucznej głowie, chyba że mamy do dyspozycji źródło punktowe o idealnie płaskim paśmie w pełnej komorze bezechowej. Moja komora pomiarowa projektowana była z myślą o słuchawkach i monitorach bliskiego pola, dlatego w przypadku estradowego dynamika jedyną miarodajną metodologią jest po prostu test użytkowy na zróżnicowanym materiale głosowym. Zatem…

Mowa swobodna (bliski plan, ok. 5-10 cm):

Dla porównania – pojemnościowy Audio-Technica AT2035 w tym samym środowisku:

 

Izolacja mechaniczna kapsuły

Jedną z największych konstrukcyjnych zalet serii V7 jest opatentowane, wewnętrzne zawieszenie kapsuły (wbudowany shockmount). W trakcie weryfikacji manualnej – poprzez ostukiwanie korpusu palcami oraz przeciąganie dłonią po kablu XLR – mikrofon wykazał znakomite tłumienie zakłóceń mechanicznych. Nie ma tu efektu „pustej rury”, typowego dla tanich konstrukcji dynamicznych.

Podobnie wypada test na ramieniu mikrofonowym przykręconym do biurka: uderzenia w blat oraz praca na klawiaturze nie przenoszą się w postaci subniskotonowego dudnienia na tor sygnałowy, co pozwala na bezpieczną pracę bez konieczności stosowania wielkich, zewnętrznych koszy antywstrząsowych.

 

Zapotrzebowanie na Gain

sE V7 wyróżnia się na tle tradycyjnych mikrofonów dynamicznych (takich jak Shure SM58 czy wymagający potężnego wzmocnienia SM7B) zastosowaniem aluminiowej cewki w kapsule DMC7. Dzięki niższej masie układu drgającego mikrofon jest czulszy (deklarowane 2,0 mV/Pa, czyli -54 dBV) i oferuje znacznie szersze pasmo w wyższym rejestrze.

W teście z interfejsem Motu M4 uzyskanie zdrowego, zbalansowanego sygnału mowy w okolicach -12 do -6 dBFS wymagało ustawienia potencjometru Gain na około 75-80% skali. Oznacza to, że mikrofon nie wymaga dokupywania zewnętrznych przedwzmacniaczy liniowych typu Cloudlifter czy Klark Teknik CT1 – standardowy, poprawnie zaprojektowany interfejs audio bez trudu wysteruje go do optymalnego poziomu, zachowując szum własny toru daleko poza progiem słyszalności.

 

Podsumowanie

Recenzja nie jest długa, ale tak po prawdzie żadna moja publikacja na temat mikrofonów takową nie jest – bo być nie musi.

sE Electronics V7 to w budżecie do 350-500 zł sprzęt kompletny, który bezceremonialnie detronizuje wysłużonego Shure SM58. Podczas gdy SM58 brzmi ciemno, nosowo i wymaga agresywnej equalizacji w górze, by przebić się przez miks, V7 dzięki lżejszej cewce oferuje czytelną, otwartą prezencję w rejonie 4-10 kHz, zbliżoną do mikrofonów pojemnościowych, zachowując przy tym pancerność i odporność na sprzężenia konstrukcji dynamicznej.

Wąska superkardioida bezlitośnie odcina akustykę przeciętnego pokoju, a zintegrowane zawieszenie eliminuje potrzebę stosowania kłopotliwych koszy. Jedynym drobnym minusem użytkowym prosto z pudełka jest intensywny, fabryczny zapach gumy i pianki wewnątrz grilla, który potrzebuje kilku dni na wywietrzenie. Poza tym – w kategorii mikrofonów dynamicznych do streamingu, podcastów i surowego wokalu w trudnych warunkach – to bezsprzeczny lider opłacalności.


AF REKOMENDACJA

Sprzęt na dzień pisania recenzji jest dostępny w cenach ok. 350-500 zł.


Dane techniczne

Specyfikacja zaczerpnięta z jednego ze sklepów:

  • Mikrofon wokalny
  • Dynamiczny
  • Charakterystyka superkardioidalna
  • Zintegrowany filtr pop
  • Solidna nasadka mikrofonu wykonana z wytrzymałej stali sprężynowej
  • Zintegrowane, elastyczne mocowanie
  • Pozłacane złącze XLR
  • Pasmo przenoszenia: 40 – 19 000 Hz
  • Impedancja wyjściowa: 300 Ohm
  • Czułość w obwodzie otwartym: 2,0 mV/Pa (-54 dB)
  • Wymiary: 54 x 184 mm
  • Waga: 305 g

Platforma testowa

Poniżej sprzęt, który w największym stopniu został wykorzystany do napisania powyższej recenzji, jak również wykorzystywana muzyka i inne przydatne informacje.

  • Interfejsy studyjne: Motu M4
  • DACi: AF DA500
  • Wzmacniacze testowe: AF HA500
  • Integry słuchawkowe: Loxjie D40 Pro, Luxsin X8
  • Mobilne DAC/AMP: FiiO KA13
  • Słuchawki testowe pełnowymiarowe: Audio-Technica ATH-M50x, Beyerdynamic DT 990 PRO LE, Sony MDR-7506
  • Słuchawki testowe typu IEM: Beyerdynamic DT 30 IE
  • Monitory odsłuchowe: M-Audio Forty Sixty
  • Okablowanie testowe: własne okablowanie testowe i słuchawkowe z linii kabli Audionum oraz Fanatum
  • Kondycjonowanie prądu: Acar F5 PRO, APC Back-UPS 1050, Topping HS01
  • Muzyka wykorzystywana w trakcie testów: przeważnie gatunki elektroniczne, z obecnością również albumów klasycznych, neoklasycznych, jazzu, muzyki wokalnej i rocka. Format FLAC 24/48, OGG, WAV.

Jakub Łopatko
Jakub Łopatko

Autor, publicysta i pasjonat metrologii elektroakustycznej z ponad kilkunastoletnim doświadczeniem w branży audio. Twórca i jedyny operator platformy Audiofanatyk™, łączący w recenzjach rygorystyczne pomiary laboratoryjne z analizą psychoakustyczną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *