Koniec Drop.com w świecie audio i klawiatur mechanicznych stał się właśnie faktem. Corsair, który przejął markę Drop (dawniej Massdrop) w 2023 roku, ogłosił pełną integrację platformy ze swoimi strukturami. Oznacza to zamknięcie samodzielnego sklepu internetowego oraz drastyczne zmiany w ofercie produktowej. Niestety w tym zakończenie sprzedaży wielu kultowych słuchawek powstałych w ramach kolaboracji.
Koniec Drop.com, jakiego znaliśmy
Zgodnie z oficjalnymi komunikatami, proces wygaszania działalności operacyjnej Drop.com zaplanowano na marzec 2026 roku:
- 25 marca 2026 r. był ostatnim dniem składania zamówień bezpośrednio na stronie Drop.com.
- 31 marca 2026 r. platforma przestała funkcjonować jako samodzielny sklep e-commerce.
Obecnie witryna Drop.com została przekształcona w swoisty hub prezentujący aktualne projekty marki. Jednak wszystko to bez możliwości bezpośredniego zakupu, a nawet przeglądu archiwalnych produktów, w tym materiałów eksploatacyjnych. Skupiono się wyłącznie na kolaboracji i to wyłącznie w sferze gamingu.

Co z kultowymi słuchawkami (HD 6XX, HD 58X i inne)?
Najbardziej niepokojącą informacją dla społeczności audiofilskiej jest los produktów tworzonych we współpracy z zewnętrznymi markami, takimi jak Sennheiser, Hifiman czy KOSS.
Przedstawiciele Corsair potwierdzili, że choć część asortymentu (głównie klawiatury z serii CSTM oraz wybrane akcesoria) zostanie przeniesiona bezpośrednio na stronę Corsair.com lub do dużych sieci handlowych jak Amazon, większość kolaboracji sprzętowych nie będzie kontynuowana.

Produkty takie jak legendarne Sennheiser HD6XX, PC38X czy modele od KOSSa otrzymują status EOL (ang. „End of Life”). Corsair zamierza skupić się na rozwijaniu własnego portfolio peryferiów, co w praktyce oznacza, że te niezwykle opłacalne i cenione modele mogą zniknąć z rynku na dobre, chyba że ich pierwotni producenci zdecydują się na samodzielną sprzedaż tych konkretnych wariantów.
Przyszłość marki pod skrzydłami Corsair
Corsair zapewnia, że wszystkie dotychczasowe zamówienia zostaną zrealizowane, a gwarancje na zakupiony sprzęt będą honorowane. Marka Drop ma przetrwać jedynie jako linia produktów wewnątrz ekosystemu Corsair, skupiając się na seriach tematycznych (np. na licencjach Władcy Pierścieni czy Cyberpunk 2077) oraz na segmencie modyfikowalnych klawiatur.
Dla wielu entuzjastów, którzy pamiętają czasy Massdropu jako platformy zakupów grupowych dla pasjonatów różnych dziedzin (od noży po sprzęt campingowy), całkowite wchłonięcie przez korporacyjnego giganta to ostateczny dowód na odejście od unikalnego charakteru tej społeczności. A na pewno końca pewnej epoki.
Nadchodzące recenzje na AF
Sam również posiadam kilka słuchawek pochodzących z Dropa. Pomijając słynne M220 PRO, są to:
- Sennheiser HD 58X
- KOSS KSC75X
- KOSS Porta Pro X
Planowałem ich osobne recenzje, ale w tej sytuacji nie wiem, czy nie bardziej na miejscu będzie zrobić po prostu recenzję zbiorczą w formie swoistej stypy. Na pamiątkę tych modeli i tego, jak świetnie grały. Zresztą, dziwiło mnie, że nagle HD 58X poznikały nawet z aukcji prywatnych na Allegro. Teraz już wiem czemu.



Akurat dla tych modeli drzwi się nie zamykają, bowiem pozostają wciąż ich regularne odpowiedniki. Dla KSC75X jest to wariant bez X, różniący się brakiem mikrofonu na kablu oraz kremowymi kolorami. KPP nie trzeba nikomu przedstawiać. Z kolei HD 58X grały bardzo blisko HD 650, a nawet HD 660S2. Tu niestety przejście na te modele finansowo zaboli najbardziej. Choć pewnie i tak sporadycznie będziemy mogli je jeszcze zakupić na rynku wtórnym przez jakiś czas.
No cóż… był Massdrop, był Drop, a teraz ani Mass, ani Drop.
Źródło: Drop.com, Corsair.com, Reddit, opracowanie własne



