W zestawieniu Polecane przenośne DAC i dongle USB znajdują się najciekawsze i najbardziej opłacalne moim zdaniem układy zintegrowane DAC, zewnętrzne karty dźwiękowe USB oraz wzmacniacze słuchawkowe, które dadzą nam najwyższą czystość dźwięku za jak najlepsze pieniądze.
Zestawienie jest systematycznie aktualizowane, a każda zmiana jest odnotowana obok daty publikacji. Pamiętaj, że brak nowych pozycji przez dłuższy czas nie oznacza zastoju – rynek mobilnego audio pędzi, ale wiele urządzeń, dzięki dopracowanym sterownikom i solidnej konstrukcji, pozostaje pewniakami przez lata.
Choć ceny potrafią zmieniać się z tygodnia na tydzień, przy każdym modelu zawarłem wygodne linki do Ceneo oraz Amazonu. Pozwala to samodzielnie sprawdzić aktualną dostępność i porównać ofertę. Często to właśnie Amazon oferuje lepszą politykę zwrotów, co przy zakupie dongla USB jest kluczowe – daje czas na sprawdzenie, czy dane urządzenie „dogaduje się” z Twoim konkretnym modelem smartfona i czy nie drenuje nadmiernie baterii.
Jeśli posiadasz przenośny DAC, którego jeszcze nie testowałem, a który Twoim zdaniem gra fantastycznie – zapraszam do kontaktu. Z wielką chęcią zweryfikuję jego możliwości, a w recenzji podziękuję Ci z imienia i nazwiska.
Prawdziwe testy zamiast marketingowego bełkotu pod sprzedaż
Większość zestawień polecanych DAC do telefonu, które znajdziesz w sieci, bazuje wyłącznie na statystykach sprzedaży lub opłaconych promocjach. Autorzy takich list często nigdy nie trzymali tych urządzeń w rękach, nie sprawdzali ich wydajności prądowej ani nie weryfikowali, czy podawane przez producenta parametry $V_{rms}$ mają pokrycie w rzeczywistości. Dla nich to, co robię, jest zresztą samo w sobie zagrożeniem, a zestawienie jest dla nich po prostu kolejną „masówką” pod linki afiliacyjne.
Dlatego moje zestawienie jest zupełnie inne. Każdy dongle USB-C czy mobilny DAC/AMP trafił tutaj po realnych weryfikacjach: porządnym rozeznaniu, najlepiej samodzielnych odsłuchach i faktycznych testach na różnorodnych słuchawkach – od czułych IEM-ów po wymagające modele pełnowymiarowe. Od lat dbam o wiarygodność swoich rekomendacji, opierając się na własnym doświadczeniu i samodzielnie wykonywanych pomiarach. Jeśli dany model mnie rozczarował (np. wysokim szumem własnym lub niską dynamiką), po prostu go tu nie znajdziesz.
Dlaczego warto zainwestować w zewnętrzny DAC USB?
Współczesne smartfony i laptopy coraz rzadziej posiadają dedykowane gniazdo jack, a jeśli już je mają, jego jakość pozostawia wiele do życzenia. To kwestia oszczędności i prawidłowej implementacji. Zastosowanie zewnętrznego przetwornika DAC pozwala odizolować sygnał audio od zakłóceń wewnątrz urządzenia i drastycznie poprawić dynamikę dźwięku. Nawet mimo faktu, że zasilanie idzie dokładnie tą samą drogą, co sygnał cyfrowy w jednym 4-żyłowym kabelku (data+, data-, power+, power-).
W tym zestawieniu skupiam się zatem na dwóch typach urządzeń:
- Ultra-mobilne dongle USB: miniaturowe adaptery zasilane bezpośrednio z portu telefonu.
- Przenośne DAC/AMP z własnym zasilaniem: większe urządzenia, czasami znacznie większe (jak np. Topping G5), które posiadają własną baterię. Są one idealne, gdy potrzebujemy dużej mocy wyjściowej, a nie chcemy nadwyrężać akumulatora w telefonie.
Czy każdy DAC potrzebuje dodatkowego wzmacniacza?
Praktycznie wszystkie urządzenia w tym zestawieniu to tzw. „integry”, czyli połączenie przetwornika DAC i wzmacniacza słuchawkowego. W przypadku dongli USB-C, ich moc jest często wystarczająca dla większości słuchawek przenośnych. Pamiętaj, że przy standardowych poziomach głośności (ok. 70 dB SPL), wiele słuchawek wymaga jedynie miliwatów mocy. Zanim zdecydujesz się na zakup dużego wzmacniacza stacjonarnego, sprawdź zatem, czy porządny mobilny DAC z tego zestawienia nie załatwi Twoich potrzeb brzmieniowych i użytkowych.
Polecane przenośne DAC i dongle USB do 100 zł
W tym przedziale cenowym zazwyczaj polecałem karty dźwiękowe PCIe i PCI. Teoretycznie ciężej jest znaleźć tu dobrej jakości układy zewnętrzne. Nic jednak bardziej mylnego. Wygodnie umościły się tu malutkie przenośne DACi na USB, z których wybrałem najciekawsze modele do 100 zł (a w zasadzie to tylko jeden):
- Creative Sound Blaster Play! 4
Creative Sound Blaster Play! 4 – najtańszy do konferencji i gier
Cena: ok. 100 zł
Wyróżniki
- najtańszy markowy próg wejścia w audio USB-C
- fizyczne przyciski wyciszenia mikrofonu i korekcji EQ
- rozbudowane wsparcie programowe dla PC
- niska masa i duża odporność mechaniczna
Opis
Creative Sound Blaster Play! 4 to podstawa podstaw. Jakiekolwiek nie byłyby jego ograniczenia, nadrabia je czystą funkcjonalnością. Jest to idealne rozwiązanie dla osób, które potrzebują normalnego, poprawnego, wolnego od szumów dźwięku z USB-C, a jednocześnie często korzystają z komunikatorów głosowych. Urządzenie posiada fizyczny przycisk MUTE, co w dobie pracy zdalnej jest bardzo przydatne, oraz proste presety EQ (Bass Boost i Dynamic), które pozwalają szybko skorygować brzmienie bez grzebania w systemie.
Dużą zaletą jest to, że Creative praktycznie się nie nagrzewa. Wykonano go z lekkiego, matowego tworzywa, które nie porysuje obudowy smartfona (częsty problem z przenośnymi DACami). Choć prądowo nie napędzi wymagających słuchawek, to dla typowych modeli dokanałowych i lekkich konstrukcji przenośnych jest to bardzo bezpieczny i bezawaryjny wybór z absolutnie wystarczającą mocą. Osobiście uważam go za najtańsze urządzenie, które jakkolwiek rozważałbym zakupowo przy bardzo mocno ograniczonym budżecie.
Polecane przenośne DAC i dongle USB do 300 zł
Zwiększając budżet o dosłownie 200 zł, w rękach mamy nagle już nie tylko małe dongle USB-C, ale też opłacalne, zminiaturyzowane warianty biurkowe z wyjściem zbalansowanym. Z grona wszystkich, wyróżniłem następujące modele:
- FiiO KA11
- Fosi Audio DS2
- Creative Sound Blaster X1
- Tempotec Sonata BHD PRO
FiiO KA11 – solidna moc w najmniejszym opakowaniu
Cena: ok. 200 zł
Wyróżniki
- ultra-przenośny dongle USB-C
- duża moc wyjściowa
- wzorcowa czystość i równość sygnału
- obsługa mikrofonu
Opis
Jeśli nie potrzebujemy bajerów jak w Creative Play! 4, a do tego liczą się dla nas konkretne aspekty jakości dźwięku i mocy, FiiO KA11 kłania się za dwukrotną dopłatą.
Jest to bardzo mały DAC w formie poręcznego dongla, wielkości troszkę dłuższej baterii AA, którego można zabrać wszędzie. W testach zaoferował prawie 2,6 Vrms poziomu wyjściowego, bez problemu wypluwając sporo mocy o dużej czystości. Przy 8 mW osiągnął idealne 16 bit rozdzielczości, co jest moim zdaniem ewenementem jak na urządzenie o tak małych gabarytach. Nie ma oczywiście róży bez kolców, gdyż urządzenie podczas pracy lubi się nagrzewać. Ma również na swoim zakończeniu ostre krawędzie, które wymuszają jakąś formę protekcji, by nie rysował telefonu w kieszeni. Niemniej za takie pieniądze naprawdę ciężko o coś lepszego i czystszego.
Tego typu urządzenia często powodują u użytkowników wątpliwości, czy aby rzeczywiście potrzebne są nam niesamowicie drogie i duże sprzęty klasy audiofilskiej, aby uzyskać wysokiej klasy dźwięk. Jak widać, nie jest to zawsze zasadą. A ostatnio wręcz coraz rzadziej nie jest.
Materiały dodatkowe
Fosi Audio DS2 – król opłacalności wśród dongli SE+BAL
Cena: ok. 230 zł
Wyróżniki
- ultra-przenośny DAC-AMP USB
- podwójny DAC CS43131
- bardzo dobre parametry techniczne
- wyjście single-ended i zbalansowane
Opis
Absolutnie rewelacyjne urządzenie jeśli chodzi o stosunek ceny do możliwości. Układ ten jest bardzo podobny do alternatyw pokroju TempoTec, ale często dostępny jeszcze taniej. Najtaniej można go zdobyć na Amazon.pl i tam też rekomendowałbym zakupy, jako że ceny naszych krajowych sprzedawców są zauważalnie wyższe (300-350 zł). Różnicę w cenie lepiej dołożyć do lepszych słuchawek.
Mamy tutaj ultra-przenośną konstrukcję USB-C w standardzie OTG na podwójnym DACu Cirrus Logic. Do tego wyjście zarówno single-ended jak i zbalansowane. Na boku urządzenia znalazły się przyciski sterowania głośnością, zaś na froncie umieszczono diodę LED wskazującą stan pracy i częstotliwość próbkowania. Ta może osiągnąć nawet 32 bit / 384 kHz w trybie PCM. Na dokładkę sprzęt ma możliwość odtwarzania plików DSD do trybu DSD256 włącznie. Jakby tego było mało, sprzęt oferuje pełne 16 bit rozdzielczości. Przekracza tym samym możliwości wszystkich słuchawek, jakie byśmy chcieli pod niego podłączyć. Po balansie uzyskamy dla 300 Ohm teoretycznie 40 mW mocy, co w zupełności wystarczy naprawdę większości słuchawek na rynku.
Osobiście rekomenduję parować Fosi Audio DS2 z dobrymi i opłacalnymi słuchawkami, takimi jak Philips Fidelio X2HR, Creative Aurvana SE albo KZ ZSX, aby stworzyć tanie i poręczne combo na każdą kieszeń i zastosowanie.
Materiały dodatkowe
Creative Sound Blaster X1 – świetny pod konsole
Cena: ok. 270 zł
Wyróżniki
- ultra-przenośny DAC-AMP USB
- współpraca również z konsolami PS4, PS5 i Nintendo Switch
- możliwość napędzenia słuchawek do 600 Ohm
- wirtualizacja dźwięku przestrzennego 5.1/7.1
- obsługa mikrofonu
Opis
Ten malutki układ jest oferowany w bardzo dobrej cenie i zdążył narobić w niej sporo zamieszania. Oparty o układ Texas Instruments INA1620, jest w stanie napędzić słuchawki o impedancji do 600 Ohm, oczywiście uwzględniając jeszcze parametr skuteczności. Nadaje się świetnie zarówno do IEMów, jak i pełnowymiarowych słuchawek. Dodatkowo kieszonkowe wymiary powodują, że możemy go traktować niemal jak pilota na kablu słuchawkowym. Jest to jeden z najtańszych, sensownych układów na USB tego producenta, jaki można polecić.
TempoTec Sonata BHD PRO – prekursor dobrego dźwięku
Cena: od ok. 300 zł
- sprzęt dostępny na chińskich platformach sprzedażowych
- sprawdź cenę i dostępność na Amazon.pl
Wyróżniki
- ultra-przenośny DAC USB i wbudowany wzmacniacz słuchawkowy
- certyfikat HiRes Audio
- bardzo dobre parametry techniczne
- wyjście single-ended i zbalansowane
Opis
TempoTec Sonata BHD Pro w zasadzie spopularyzowała konstrukcję tego typu. Nie dość, że dostajemy wyjście zbalansowane, a sam układ jest w stanie dać nam w ten sposób więcej mocy, to jeszcze z taką jakością, że nie powstydziłyby się jej duże stacjonarne układy. Oparty na podwójnym układzie CS43131 z podwójnym oscylatorem, bez problemu osiągał w zewnętrznych, niezależnych pomiarach ponad 100 dB THD+N w trybie zbalansowanym i 112 dB THD+N w niezbalansowanym. Jak na mikro-DAC wielkości pendrive’a, były to wartości w zasadzie z kosmosu.
Choć oferowany jest w bardzo różnych cenach, najtaniej można znaleźć go na chińskich platformach sprzedażowych. Firma zresztą wywodzi się z Chin, więc nie jest to nic dziwnego. W okazjonalnych promocjach udawało się znaleźć Sonatę nawet poniżej 300 zł.
Materiały dodatkowe
Polecane przenośne DAC i dongle USB do 500 zł
Zwiększając budżet o kolejne 200 zł, trafiamy już tylko na zminiaturyzowane DACi biurkowe z wyjściem zbalansowanym. Ale dochodzą nam tu też dodatkowe bajery, jak PEQ, sterowany fizycznie gain albo wyświetlacze. Z grona wszystkich jakie miałem przyjemność testować, wyróżniłem kilka naprawdę ciekawych modeli:
- CrinEar Protocol MAX
- FiiO KA13
- iBasso DC04U
CrinEar Protocol MAX – transparentność i PEQ od Crinacle
Cena: ok. 330-392 zł
Wyróżniki
- zaawansowany, sprzętowy korektor parametryczny (PEQ) operujący na wgrywanych presetach
- potężna moc wyjściowa rywalizująca z FiiO KA13 (tryb BOOST)
- świetna kontrola i czystość sygnału
- odpinany kabelek USB-C w zestawie
Opis
Protocol MAX to urządzenie dla użytkowników szukających bezwzględnej przezroczystości sygnału. Wykresy pasma przenoszenia potwierdzają niemal idealną liniowość, co czyni go transparentnym łącznikiem między źródłem a słuchawkami, bez faworyzowania jakiegokolwiek podzakresu. Kluczowym argumentem za tym modelem jest jednak implementacja sprzętowego PEQ. Pozwala on na precyzyjną korekcję barwy słuchawek na poziomie samego urządzenia, co eliminuje konieczność stosowania problematycznych rozwiązań programowych w systemie operacyjnym.
Pod kątem wydajności prądowej, Protocol MAX bezpośrednio rywalizuje z FiiO KA13, oferując zapas mocy zdolny napędzić większość słuchawek planarnych i wysokoimpedancyjnych. Urządzenie podczas pracy pod dużym obciążeniem wyraźnie się nagrzewa, co jest naturalnym efektem ubocznym wysokiego wzmocnienia w tak małej obudowie. Jest to propozycja dla osób, które zamiast „koloryzowania” dźwięku, wybierają czyste parametry i możliwość twardej ingerencji w brzmienie poprzez EQ bez degradacji jakości sygnału.
FiiO KA13 – „stacjonarny” dongle z Desktop Mode
Cena: 399 zł
Wyróżniki
- fizyczny przełącznik trybu Desktop Mode
- wzorowa liniowość i przezroczystość (filozofia wire-with-gain)
- absolutnie referencyjna implementacja techniczna
- wysoka kultura pracy i brak nadmiernego nagrzewania się
- dojrzała ergonomia i integracja z głośnością systemową
Opis
FiiO KA13 zaskoczył mnie tym, jak bardzo dojrzała jest to konstrukcja. Teoretycznie na papierze jest gorszy od konkurentów, bo w miejsce wodotrysków i ekranów wstawia czystą wydajność oraz inżynierską poprawność. Ta ostatnia jest poza granicą słuchu, więc może się wydawać, że brniemy tu ślepo w kierunku idei dla samej idei. Jednak właśnie to dążenie do ideału mnie do niego przekonuje.
Urządzenie wizualnie wyróżnia się nowoczesnym designem z charakterystycznym błękitnym podświetleniem, idealnie pasującym do stylistyki Audiofanatyka (no ba, plus na starcie). Co ważne, w przeciwieństwie do KA11, model KA13 nie nagrzewa się nadmiernie, utrzymując stabilną temperaturę nawet podczas długich odsłuchów.
Pod kątem pomiarowym mamy tu do czynienia z „błogą równością”. FiiO w tej iteracji całkowicie odcięło się od dawnych zarzutów o tzw. „cyfrową górę” – pasmo jest płaskie, a sygnał pozbawiony artefaktów czy wyostrzeń. Impedancja wyjściowa na poziomie 1,72 Ohm pozwala na bezpieczne łączenie z czułymi słuchawkami bez ryzyka zmiany ich charakterystyki. Kluczowym elementem funkcjonalnym jest fizyczny przełącznik trybu Desktop, który pozwala wycisnąć z urządzenia pełną moc, wystarczającą do bezproblemowego wysterowania nawet bardziej wymagających modeli, takich jak HD660S2. To sprzęt dla osób w sumie takich jak ja – szukających technicznej perfekcji i świętego spokoju, zamiast programowych bajerów.
Czasami na Amazon.pl można go dostać znacznie poniżej cen listowanych u nas w kraju i pod progiem 300 zł, czyli ponad 25% taniej.
iBasso DC04U – konfigurowalna wszechstronność dla entuzjasty
Cena: 499 zł
Wyróżniki
- rewelacyjnie niska impedancja wyjściowa (idealny do ultra-czułych IEM-ów)
- bogata konfigurowalność (filtry cyfrowe, wzmocnienie, balans)
- wbudowany klasyczny PEQ wraz z presetami
- ekran 1″ OLED
- bardzo wysoka moc i transparentność
Opis
iBasso DC04U to propozycja dla najbardziej wymagających entuzjastów mobilnego audio w tym przedziale cenowym, którzy na byle tanią wędlinę się nie rzucą. Technicznie „kiełBasso” nam imponuje – oferuje niemal zerową impedancję wyjściową, co gwarantuje brak jakiegokolwiek szumu własnego i idealną współpracę z najbardziej grymaśnymi słuchawkami dokanałowymi. Brzmieniowo to po raz kolejny szkoła transparentności i czystości, bez żadnych zbędnych podbić czy ociepleń. Czyli wszystko w idealnym porządku.
Wybierając ten model, trzeba jednak mieć na uwadze jego specyficzną ergonomię. DC04U posiada własną, 100-stopniową regulację głośności, ale urządzenie kompletnie ignorowało głośność systemową (zazwyczaj działają obie). Zmusza to do każdorazowego ustawiania natężenia dźwięku bezpośrednio na donglu. Urządzenie potrafi się również odczuwalnie nagrzewać podczas pracy. Moim zdaniem jest to sprzęt „narzędziowy” – troszkę skomplikowany w obsłudze, ale odwdzięczający się wybitnymi parametrami mierzalnymi i ustawnością (napięcia wyjściowe, PEQ), których rzadko można się doszukać u konkurencji.
Choć jest dostępny w Polsce, wiele osób rekomenduje zakup bezpośrednio w sklepie producenta w cenie 119 €.
Polecane przenośne DAC i dongle USB do 1500 zł
Tym razem dokładamy sporo, bo i jest do czego dokładać. W tym przedziale cenowym możemy nastawiać się już na solidną porcję funkcjonalności, często nieustępującą stacjonarnym rozwiązaniom. Moją uwagę przykuły tutaj zwłaszcza:
- iBasso DC07 Pro
- FiiO BTR17
- Topping G5
iBasso DC07 PRO – więcej, mocniej, nadal kieszonkowo
Cena: ok. 800-850 zł
- do kupienia bezpośrednio z oficjalnego sklepu iBasso na Europę
- sprawdź cenę i dostępność na Amazon.pl
Wyróżniki
- poczwórna matryca układów DAC (4x CS43131)
- wbudowany wyświetlacz OLED do obsługi menu
- jeszcze wyższa moc wyjściowa (do 430 mW przy 32 Ω)
- fizyczne pokrętło regulacji głośności (dla tradycjonalistów)
Opis
iBasso DC07 Pro to rozwinięcie koncepcji technicznej znanej z modelu DC04U, ale po prostu przeniesione na wyższy poziom funkcjonalny. iBasso postawiło tutaj na maksymalną synergię między mocą a czystością sygnału, stosując cztery układy DAC pracujące równolegle. Po co? Bo mogło. Największą zmianą użytkową jest dodanie ekranu OLED oraz enkodera, co eliminuje „pamięciową” obsługę filtrów czy wzmocnienia, znaną z tańszych dongli.
Moje dotychczasowe doświadczenia z linią DC sugerują zachowanie wzorcowej liniowości i bardzo niskiej impedancji wyjściowej. Jest to propozycja dla osób, które polubiły rzetelność DC04U, ale potrzebują urządzenia bardziej „kompletnego” pod względem obsługi i jeszcze wydajniejszego prądowo, zdolnego do pracy z trudniejszymi słuchawkami pełnowymiarowymi. Układ można traktować trochę jak taki flagowy dongle dla tych, którzy nie chcą iść na żadne kompromisy w kwestii parametrów mierzalnych, ale kieszenie im się magicznie wciąż nie powiększyły.
Choć jest dostępny w Polsce, wiele osób rekomenduje zakup bezpośrednio w sklepie producenta w cenie 199 €. Sam osobiście polecam zakupy na polskim Amazonie.
FiiO BTR17 – klasyka kieszonkowych DACów Bluetooth
Cena: 1099 zł
Wyróżniki
- flagowy układ DAC w konfiguracji zbalansowanej
- dwukierunkowy Bluetooth (LDAC, aptX Adaptive)
- potężna moc wyjściowa w trybie przewodowym
- wbudowany mikrofon i obsługa NFC
- duży, czytelny wyświetlacz
Opis
FiiO BTR17 to obecnie najbardziej rozpoznawalny przedstawiciel serii „odbiorników” od FiiO, który w rzeczywistości jest pełnoprawnym, mobilnym przetwornikiem DAC/AMP z Bluetooth. Urządzenie stanowi złoty środek między miniaturowymi donglami a dużymi klockami pokroju wielu modeli Toppinga czy SMSL. Pomiary potwierdzają wzorową implementację toru audio – sygnał jest czysty, pozbawiony cyfrowego ziarna, a dynamika stoi na poziomie wysokiej klasy urządzeń stacjonarnych.
Największą zaletą BTR17 jest jego wszechstronność. Może pracować jako ultra-mocny dongle po USB-C, ale dzięki własnej baterii i świetnej obsłudze kodeków bezprzewodowych, pozwala uwolnić się od kabla łączącego telefon z przetwornikiem. BTR17 posiada poza tym zapas mocy, który bez zadyszki radzi sobie z pełnowymiarowymi słuchawkami domowymi. To sprzęt dla kogoś, kto chce mieć jedno urządzenie „do wszystkiego” – od użytkowania w biurze, przez spacer, aż po domowy odsłuch – i oczekuje przy tym zawsze tej samej mierzalnej jakości.
Ponieważ cena tego urządzenia u nas w kraju nie jest mała, rekomenduję zakupy na Amazon.pl, gdzie można urwać nawet z parę stów względem ceny krajowej.
Topping G5 – kieszonkowa elektrownia

Cena: ok. 1200 zł
Wyróżniki
- DAC i wzmacniacz słuchawkowy w formie przenośnej
- certyfikat HiRes Audio
- bardzo dobre parametry techniczne
- rozbudowany komplet wyjść i wejść zbalansowanych oraz single-ended
- własne zasilanie bateryjne
- regulowany gain
- możliwość pracy po Bluetooth
Opis
Topping G5 to klasyka u tego producenta: bezkompromisowa czystość, równomierność i wszechstronność. W kategorii przenośnych, uniwersalnych rozwiązań, w przedziale cenowym, w którym się plasuje, nie miałem jeszcze okazji testować konkurencji, która mogłaby mu realnie zagrozić. Można to porównać do sytuacji, w której doświadczony kierowca rajdowy wjeżdża na tor w dobrze przygotowanym samochodzie – po prostu wykonuje swoje zadanie, czysto i skutecznie. Tak samo jest z Toppingiem. Urządzenie oferuje solidną jakość dźwięku, bogaty zestaw funkcji i niezawodność. Solidny fundament dla każdego, kto szuka mobilnego, uniwersalnego rozwiązania o jakości Hi-Fi, które zastąpić może poważny tor audio.
Materiały dodatkowe
![]()
Zestawienie ma charakter subiektywnej listy produktów wartych uwagi podczas dokonywania zakupów sprzętu audio. Decyzje o ewentualnym zakupie urządzeń wymienionych w powyższym zestawieniu podejmowane są przez osoby kupujące. Zestawienie nie uwzględnia zmian, jakie producenci wprowadzają do swoich produktów na osi czasu, zwłaszcza tych dyskretnych (tzw. silent revisions). Opis cech fizyczno-techniczno-napędowych może się z tego powodu różnić. Jak zawsze zachęcam do samodzielnych odsłuchów wymienionych w powyższym rankingu urządzeń. W ten sposób będzie szansa na wyrobienie własnych wniosków na ich temat.













